PB Katedra Telekomunikacji i Aparatury Elektronicznej  menu

Profesor Andrzej Witold Sowa – wspomnienie

Prof. Andrzej Witold Sowa - portret

28 paź­dzier­ni­ka 2013 roku zmarł nagle prof. dr hab. inż. An­drzej Wi­told Sowa, wy­bit­ny na­uko­wiec, wiel­ki au­to­ry­tet w swo­jej dzie­dzi­nie za­rów­no w kraju, jak i za gra­ni­cą oraz ce­nio­ny wy­kła­dow­ca, kie­row­nik Ka­te­dry Tele­ko­mu­ni­ka­cji i Apa­ra­tu­ry Elek­tro­nicz­nej Wy­dzia­łu Elek­trycz­ne­go Poli­techniki Bia­ło­stoc­kiej. My, jego naj­bliż­si współ­pra­cow­ni­cy zapa­mię­tamy go jed­nak przede wszyst­kim jako wspa­nia­łego Czło­wie­ka i Ko­le­gę, za­wsze uśmiech­nię­te­go, cie­płe­go, któ­re­go ce­cho­wa­ły prak­tycz­na ży­cio­wa mą­drość, otwar­tość, życz­li­wość i za­wsze głę­bo­ki sza­cu­nek w kon­taktach mię­dzy­ludz­kich.

Pro­fe­sor An­drzej Wi­told Sowa uro­dził się 6 wrze­śnia 1951 roku w War­sza­wie. W la­tach 1969-1974 odbył stu­dia na Wy­dzia­le Elek­trycz­nym Po­li­tech­ni­ki War­szaw­skiej, które ukoń­czył uzy­sku­jąc tytuł ma­gi­stra in­ży­nie­ra w dzie­dzi­nie elek­tro­tech­ni­ki, spe­cjal­ność au­to­ma­ty­ka. Stop­nie dok­to­ra nauk tech­nicz­nych i dok­to­ra ha­bi­li­to­wa­ne­go uzy­skał rów­nież w Po­li­tech­ni­ce War­szaw­skiej od­po­wied­nio w la­tach 1979 i 1992. Uko­ro­no­wa­niem Jego ka­rie­ry na­uko­wej było nada­nie Mu ty­tu­łu pro­fe­so­ra zwy­czaj­ne­go 24 paź­dzier­ni­ka 2012 roku.

W po­cząt­ko­wym okre­sie swo­ich badań na­uko­wych Pro­fe­sor pro­wa­dził opra­co­wa­nia ana­li­tycz­ne i ba­da­nia la­bo­ra­to­ryj­no-te­re­no­we do­ty­czą­ce od­dzia­ły­wa­nia szyb­ko­zmien­nych im­pul­sów elek­tro­ma­gne­tycz­nych na roz­bu­do­wa­ne sys­te­my elek­tro­nicz­ne. Re­zul­ta­tem tych prac było opra­co­wa­nie roz­pra­wy dok­tor­skiej pt.: „Me­to­dy wy­zna­cza­nia uda­rów pro­bier­czych do od­twa­rza­nia na­ra­żeń ukła­dów ste­row­ni­czych prze­pię­cia­mi in­du­ko­wa­ny­mi po­cho­dze­nia at­mos­fe­rycz­ne­go”. W la­tach 1979-1992 Pro­fe­sor pro­wa­dził ba­da­nia te­re­no­we w obiek­tach rze­czy­wi­stych, ba­da­nia la­bo­ra­to­ryj­ne oraz ana­li­zy teo­re­tycz­ne, któ­rych celem było opra­co­wa­nie zasad wy­zna­cza­nia roz­pły­wu prą­dów pio­ru­no­wych w urzą­dze­niach pio­ru­no­chron­nych i prze­wo­dzą­cych ele­men­tach kon­struk­cji róż­no­rod­nych obiek­tów bu­dow­la­nych, okre­śle­nie na­ra­żeń pio­ru­no­wych róż­no­rod­nych sys­te­mów elek­tro­nicz­nych oraz opra­co­wa­nie metod sy­mu­la­cji na­ra­żeń pio­ru­no­wych w rze­czy­wi­stych obiek­tach bu­dow­la­nych. Pod kie­row­nic­twem Pro­fe­so­ra zo­sta­ły wów­czas opra­co­wa­ne i wy­ko­na­ne no­wa­tor­skie ba­da­nia za­gro­żeń pio­ru­no­wych w obiek­tach te­le­ko­mu­ni­ka­cyj­nych. Zdo­by­te do­świad­cze­nia oraz otrzy­ma­ne wy­ni­ki badań po­zwo­li­ły na przy­go­to­wa­nie roz­pra­wy ha­bi­li­ta­cyj­nej pt.: „Ana­li­za za­gro­że­nia pio­ru­no­we­go urzą­dzeń elek­tro­nicz­nych”.

Pro­fe­sor swoją drogę za­wo­do­wą zwią­zał głów­nie z Po­li­tech­ni­ką Bia­ło­stoc­ką, gdzie na sta­no­wi­skach na­uko­wo-dy­dak­tycz­nych prze­pra­co­wał bli­sko 35 lat. Od roku 1992 peł­nił funk­cję kie­row­ni­ka Za­kła­du Apa­ra­tu­ry Elek­tro­nicz­nej, obec­nie pod nazwą Ka­te­dra Te­le­ko­mu­ni­ka­cji i Apa­ra­tu­ry Elek­tro­nicz­nej. W tym okre­sie Jego za­in­te­re­so­wa­nia za­wo­do­we kon­cen­tro­wa­ły się wokół za­gad­nień ochro­ny od­gro­mo­wej obiek­tów bu­dow­la­nych, ochro­ny prze­pię­cio­wej urzą­dzeń i sys­te­mów elek­tro­nicz­nych, kom­pa­ty­bil­no­ści elek­tro­ma­gne­tycz­nej oraz wy­so­ko­na­pię­cio­wej tech­ni­ki po­mia­ro­wej. W ra­mach mię­dzy­na­ro­do­wej współ­pra­cy na­uko­wej Pro­fe­sor kil­ka­krot­nie prze­by­wał także na kil­ku­mie­sięcz­nych sta­żach w Uni­wer­sy­te­tach Tech­nicz­nych w Wied­niu i Up­psa­li.

W toku swo­jej ka­rie­ry na­uko­wej, Pro­fe­sor An­drzej Sowa sta­rał się po­dej­mo­wać dzia­ła­nia zmie­rza­ją­ce do za­sto­so­wa­nia wy­ni­ków swo­ich badań na­uko­wych w prak­ty­ce. Był kie­row­ni­kiem ze­spo­łu, który opra­co­wał kon­cep­cje i zbu­do­wał pro­to­ty­py serii ge­ne­ra­to­rów wy­twa­rza­ją­cych udary na­pię­cio­we, prą­do­we i na­pię­cio­wo-prą­do­we o róż­nych kształ­tach. Część z tych roz­wią­zań zo­sta­ło wdro­żo­nych do pro­duk­cji w In­sty­tu­cie Kom­pu­te­ro­wych Sys­te­mów Au­to­ma­ty­ki i Po­mia­rów we Wro­cła­wiu. Do­świad­cze­nia zdo­by­te przy re­ali­za­cji pro­to­ty­pów ge­ne­ra­to­rów wy­ko­rzy­sta­no przy bu­do­wie ge­ne­ra­to­rów wy­twa­rza­ją­cych na­pię­cia uda­ro­we o war­to­ści szczy­to­wej do 120 kV i o na­no­se­kun­do­wym cha­rak­te­rze zmian, które we współ­pra­cy z ukła­dem anten, two­rzy­ły sta­no­wi­sko do ba­da­nia od­por­no­ści urzą­dzeń na dzia­ła­nie im­pul­su elek­tro­ma­gne­tycz­ne­go po­wsta­ją­ce­go pod­czas wy­bu­chu ją­dro­we­go. Sta­no­wi­ska takie wy­ko­na­no dla Woj­sko­we­go In­sty­tu­tu Łącz­no­ści oraz dla In­sty­tu­tu Te­le­ko­mu­ni­ka­cji i Aku­sty­ki Po­li­tech­ni­ki Wro­cław­skiej.

Rów­nież pry­wat­nie Pro­fe­sor był czło­wie­kiem czynu, uni­kał zbęd­nych słów, ge­stów i pu­stych fra­ze­sów, a szcze­gól­nie nie lubił za­in­te­re­so­wa­nia wła­sną osobą. W swoim życiu sto­so­wał za­wsze to samo prak­tycz­ne, zdro­wo­roz­sąd­ko­we po­dej­ście do sie­bie, in­nych oraz do ota­cza­ją­cej rze­czy­wi­sto­ści, czym zjed­ny­wał sobie sza­cu­nek oto­cze­nia. Takie po­dej­ście wy­ni­ka­ło z nie­zwy­kłej skrom­no­ści Pana Pro­fe­so­ra, po­czu­cia hu­mo­ru oraz swo­bod­ne­go stylu bycia, bez prze­sad­nej dba­ło­ści o kon­we­nan­se. Gdy w Dniu Edu­ka­cji Na­ro­do­wej wrę­czał na­gro­dy rek­tor­skie, w żar­to­bli­wym tonie rzu­cał po pro­stu „ku chwa­le oj­czy­zny”.

Pod kie­run­kiem Pro­fe­so­ra po­wstał na Po­li­tech­ni­ce Bia­ło­stoc­kiej kil­ku­oso­bo­wy ze­spół zaj­mu­ją­cy się pro­wa­dze­niem kom­plek­so­wych ana­liz nu­me­rycz­nych oraz badań te­re­no­wych i la­bo­ra­to­ryj­nych w dzie­dzi­nie ochro­ny od­gro­mo­wej obiek­tów bu­dow­la­nych, ogra­ni­cza­nia za­gro­żeń stwa­rza­nych przez prze­pię­cia wy­stę­pu­ją­ce w in­sta­la­cji elek­trycz­nej i ob­wo­dach sy­gna­ło­wych, ochro­ny istot ży­wych przed za­gro­że­nia­mi stwa­rza­ny­mi przez roz­pły­wa­ją­cy się prąd pio­ru­no­wy, za­rzą­dza­nia ry­zy­kiem wy­wo­ła­nym przez wy­ła­do­wa­nia pio­ru­no­we oraz kom­pa­ty­bil­no­ści elek­tro­ma­gne­tycz­nej urzą­dzeń sys­te­mów elek­trycz­nych i elek­tro­nicz­nych. Dzię­ki pra­com Pro­fe­so­ra i Jego ze­spo­łu roz­wi­nię­to w kraju te­ma­ty­kę pio­ru­no­wych na­ra­żeń elek­tro­ma­gne­tycz­nych oraz ochro­ny przed ich od­dzia­ły­wa­niem.

Rów­no­cze­śnie Pro­fe­sor An­drzej Sowa wy­ko­nał sze­reg badań i eks­per­tyz tech­nicz­nych, któ­rych celem było okre­śle­nie wy­stę­pu­ją­cych za­gro­żeń pio­ru­no­wych oraz opra­co­wa­nie kom­plek­so­wych roz­wią­zań ochro­ny. Naj­bar­dziej istot­ne ba­da­nia i eks­per­ty­zy re­ali­zo­wa­ne pod Jego kie­row­nic­twem do­ty­czy­ły opra­co­wa­nia zasad ochro­ny od­gro­mo­wej i ogra­ni­cza­nia prze­pięć w za­kła­dach ener­ge­tycz­nych, obiek­tach ga­zo­cią­gu tran­zy­to­we­go (tłocz­nie gazu oraz ze­spo­ły za­wo­ro­wo-upu­sto­we), sta­cjach ba­zo­wych te­le­fo­nii ko­mór­ko­wej, obiek­tach ra­dio­na­daw­czych oraz w cen­tra­lach sy­gna­li­za­cyj­no-ste­ru­ją­cych sys­te­mów ochro­ny obiek­tu, wła­ma­nia i na­pa­du.

Pro­fe­sor na­le­żał do nie­licz­nych w kraju osób pro­wa­dzą­cych ory­gi­nal­ne ba­da­nia w za­kre­sie ochro­ny urzą­dzeń i sys­te­mów elektro­nicznych przed oddziały­waniem na­ra­żeń im­pul­so­wych, w szcze­gól­no­ści ochro­ny przed pio­ru­no­wym im­pul­sem elek­tro­mag­ne­tycz­nym. Po­ru­sza­ne przez Niego te­ma­ty badań znaj­do­wa­ły od­zwier­cie­dle­nie w re­ali­zo­wa­nych pod Jego kie­run­kiem roz­pra­wach dok­tor­skich. Osią­gnię­cia Pro­fe­so­ra w za­kre­sie kształ­ce­nia i wy­cho­wa­nia kadry na­uko­wej obej­mu­ją 3 za­koń­czo­ne prze­wo­dy dok­tor­skie, 1 prze­wód dok­tor­ski w trak­cie re­ali­za­cji oraz 2 opi­nie o za­koń­czo­nych już pra­cach dok­tor­skich. Pro­fe­sor opra­co­wał 2 re­cen­zje pod­ręcz­ni­ków i mo­no­gra­fii oraz ok. 14 re­cen­zji pro­jek­tów ba­daw­czych. Był człon­kiem Ko­mi­te­tów Re­dak­cyj­nych cza­so­pism Jo­ur­nal of Elec­tro­nics and Elec­tri­cal En­gi­ne­ering (Litwa) od 2011 r. oraz Elek­tro­in­sta­la­tor (Pol­ska) od 2001 r., a także re­cen­zen­tem cza­so­pi­sma Wia­do­mo­ści Elek­tro­tech­nicz­ne.

Pro­fe­sor An­drzej Sowa ak­tyw­nie uczest­ni­czył w two­rze­niu i mo­der­ni­za­cji pro­ce­su dy­dak­tycz­ne­go na Wy­dzia­le Elek­trycz­nym Po­li­tech­ni­ki Bia­ło­stoc­kiej. Był głów­nym or­ga­ni­za­to­rem kie­run­ku kształ­ce­nia elek­tro­ni­ka i te­le­ko­mu­ni­ka­cja, dla któ­re­go opra­co­wywał pro­gra­my wy­kła­dów oraz uczest­ni­czył w two­rze­niu no­wych i mo­der­ni­za­cji ist­nie­ją­cych la­bo­ra­to­riów dy­dak­tycz­nych. Pro­fe­sor był człon­kiem Rady Wy­dzia­łu Elek­trycz­ne­go Po­li­tech­ni­ki Bia­ło­stoc­kiej, Ko­mi­sji Rady Wy­dzia­łu Elek­trycz­ne­go PB ds. Badań Na­uko­wych i Roz­wo­ju Kadr, Ko­mi­sji Rady Wy­dzia­łu Elek­trycz­ne­go PB ds. Or­ga­ni­za­cji i Za­rzą­dza­nia, Ko­mi­sji Rady Wy­dzia­łu Elek­trycz­ne­go PB ds. Or­ga­ni­za­cji, Za­rzą­dza­nia, Bu­dże­tu i Fi­nan­sów oraz Wy­dzia­ło­wej Ko­mi­sji Oce­nia­ją­cej na Wy­dzia­le Elek­trycz­nym PB.

Prof. Andrzej W. Sowa na konferencji EMD 2006 w KownieProfesor Andrzej W. Sowa w czasie wystąpienia na konferencji EMD 28 września 2006 r. w Kownie (fot. archiwum konferencji).

Na co dzień w pracy Pro­fe­sor był za­wsze czymś za­ję­ty. Czas spę­dza­ny na uczel­ni wy­peł­nia­ły Mu obo­wiąz­ki or­ga­ni­za­cyj­ne zwią­zane z funk­cjo­no­waniem ka­te­dry, a także dy­dak­ty­ka i opie­ka nad dy­plo­man­ta­mi, któ­rych miał za­wsze bar­dzo wielu. Pro­fe­sjo­na­lizm Pana Pro­fe­so­ra, Jego au­to­ry­tet w śro­do­wi­sku, cha­ry­zma, otwar­tość, życz­li­wość do ludzi, to wszyst­ko przy­cią­ga­ło stu­den­tów. Pro­fe­sor był pro­mo­to­rem ok. 180 prac dy­plo­mo­wych ma­gi­ster­skich i in­ży­nier­skich. Był rów­nież ani­ma­torem wy­stą­pień mło­dych pra­cow­ni­ków nau­ko­wych na co­rocz­nej kon­fe­ren­cji In­ter­na­tio­nal Con­fe­ren­ce on Elec­tro­ma­gne­tic Dis­tur­ban­ces, któ­rej był jed­no­cze­śnie głów­nym współ­or­ga­ni­za­to­rem.

W tym wszyst­kim od­naj­dy­wał czas na pod­trzy­my­wa­nie kon­tak­tów za­wo­do­wych ze śro­do­wi­skiem (czę­sto wy­jeż­dżał służ­bo­wo) oraz na pu­bli­ko­wa­nie, a pu­bli­ko­wał na­praw­dę dużo. Zna­ko­mi­ta więk­szość tych prac po­wsta­wa­ła w domu, po go­dzi­nach. Do­ro­bek na­uko­wy Pro­fe­so­ra jest im­po­nu­ją­cy, obej­mu­je ok. 550 po­zy­cji. Pro­fe­sor był au­to­rem 2 pa­ten­tów, au­to­rem lub współ­au­to­rem 20 mo­no­gra­fii i pod­ręcz­ni­ków, ok. 300 ar­ty­ku­łów w cza­so­pi­smach, w tym 25 ar­ty­ku­łów w cza­so­pis­mach znaj­du­ją­cych się obec­nie na li­ście fi­la­del­fij­skiej, a także au­to­rem lub współ­au­to­rem ok. 260 wy­stą­pień na kon­fe­ren­cjach kra­jo­wych i mię­dzy­na­ro­do­wych. Na uwagę za­słu­gu­je Jego stały udział w cy­klicz­nych kon­fe­ren­cjach i sym­po­zjach po­świę­co­nych kom­plek­so­wej ochro­nie od­gro­mo­wej (In­ter­na­tio­nal Con­fe­ren­ce on Li­gh­ting Pro­tec­tion ICLP, In­ter­na­tio­nal Con­fe­ren­ce on Gro­und­ing and Earth­ing, In­ter­na­tio­nal Con­fe­ren­ce on Li­ght­ning Phy­sics and Ef­fects) oraz kom­pa­ty­bil­no­ści elek­tro­ma­gne­tycz­nej (Sym­po­sium on EMC in Be­ijing, Asia-Pa­ci­fic Con­fe­ren­ce on EMC, Zu­rich EMC Sym­po­sium, IEEE In­ter­na­tio­nal EMC, EMC Eu­ro­pe 2004, EU­RO­EM 2004).

Pro­fe­sor An­drzej Sowa był po­wszech­nie uzna­wa­nym au­to­ry­te­tem w dzie­dzi­nie ochro­ny od­gro­mo­wej obiek­tów bu­dow­la­nych, ochro­ny sys­te­mów elek­tro­nicz­nych przed na­ra­że­nia­mi pio­ru­no­wy­mi oraz w ob­sza­rze kom­pa­ty­bil­no­ści elek­tro­ma­gne­tycz­nej zaj­mu­ją­cym się ba­da­nia­mi od­por­no­ści urzą­dzeń na dzia­ła­nie im­pul­so­wych pól elek­tro­ma­gne­tycz­nych. Świad­czy o tym fakt przy­ta­cza­nia wy­ni­ków prac Pro­fe­so­ra przez au­to­rów ar­ty­ku­łów w kra­jo­wych oraz mię­dzy­na­ro­do­wych cza­so­pi­smach na­uko­wych i ma­te­ria­łach kon­fe­ren­cyj­nych. Au­to­ry­tet Pro­fe­so­ra po­twier­dza­ją m. in. licz­ne wy­kła­dy i szko­le­nia z dzie­dzi­ny ochro­ny od­gro­mo­wej obiek­tów bu­dow­la­nych, ogra­ni­cza­nia prze­pięć w in­sta­la­cjach ni­sko­na­pię­cio­wych oraz ochro­ny przed dzia­ła­niem im­pul­so­we­go pola elek­tro­ma­gne­tycz­ne­go, pro­wa­dzo­ne przez Niego na za­pro­sze­nie uczel­ni za­gra­nicz­nych (Kau­nas Uni­ver­si­ty of Tech­no­lo­gy, Vil­nius Ge­dy­mi­nas Tech­ni­cal Uni­ver­si­ty, Kau­nas Te­chi­cal Col­le­ge, Tal­lin Tech­ni­cal Uni­ver­si­ty, Riga Tech­ni­cal Uni­ver­si­ty). Na uwagę za­słu­gu­ją także licz­ne przy­pad­ki przed­sta­wia­nia przez Niego za­gad­nień ochro­ny od­gro­mo­wej w stre­fach za­gro­żo­nych wy­bu­chem, na se­mi­na­riach or­ga­ni­zo­wa­nych przez przed­się­bior­stwa ga­zow­ni­cze z Rosji, Nie­miec, Ukra­iny, Litwy, Łotwy, Es­to­nii i Ni­ge­rii.

Po­mi­mo ta­kie­go na­wa­łu zajęć i jeśli nie był w po­dró­ży, Pro­fe­sor miał zwy­czaj „wpa­dać” do Ka­te­dry żeby za­py­tać co się u nas dzie­je, jak prze­bie­ga praca na­uko­wa i dy­dak­tycz­na, albo żeby przy­dzie­lić nowe za­da­nia do wy­ko­na­nia lub, z wro­dzo­ną de­li­kat­no­ścią, pół­żar­tem-pół­se­rio „po­go­nić nas do pracy”. Z tym „go­nie­niem do pracy” było tak, że Pro­fe­sor – głów­nie dzię­ki ce­chom swego cha­rak­te­ru, po­dej­ściu do ludzi i świa­ta, a także ak­tyw­no­ści za­wo­do­wej, kon­tak­tom i uzna­niu w śro­do­wi­sku – po­tra­fił w na­tu­ral­ny spo­sób pod­nieść mo­ra­le, obu­dzić chęć do dzia­ła­nia, w myśl za­sa­dy „róbmy swoje”.

Jed­nym z naj­mi­lej wspo­mi­na­nych mo­men­tów współ­pra­cy z Pro­fe­so­rem po­zo­sta­ną dla nas – re­ali­zu­ją­cych pod Jego kie­run­kiem swoje ba­da­nia na­uko­we – wspól­ne wy­jaz­dy w teren, na ba­da­nia pro­wa­dzo­ne w róż­no­rod­nych obiek­tach bu­dow­la­nych, te­le­ko­mu­ni­ka­cyj­nych i elek­tro­ener­ge­tycz­nych. Pan Pro­fe­sor za­wsze chęt­nie i ak­tyw­nie w tych ba­da­niach uczest­ni­czył, słu­żąc swoją radą i po­mo­cą.

Prof. Andrzej W. Sowa na wycieczce integracyjnej w TykocinieProfesor Andrzej W. Sowa na wycieczce integracyjnej na zamku w Tykocinie w ramach konferencji EMD 2011 (fot. prof. Giennadij Czawka).

Pro­fe­sor An­drzej Sowa dzia­łał ak­tyw­nie w in­sty­tu­cjach i to­wa­rzys­twach na­uko­wych w kraju i za gra­ni­cą. Uczest­ni­czył w pra­cach Sto­wa­rzy­sze­nia Elek­try­ków Pol­skich, Sek­cji Kom­pa­ty­bil­no­ści Elek­tro­ma­gne­tycz­nej Pol­skiej Aka­de­mii Nauk, Pol­skie­go Ko­mi­te­tu Ochro­ny Od­gro­mo­wej SEP (od 1975 r. jako wi­ce­prze­wod­ni­czą­cy PKOO) oraz Ko­mi­te­tu Ja­ko­ści Ener­gii Elek­trycz­nej przy SEP. Był człon­kiem ko­mi­te­tów na­uko­wych i pro­gra­mo­wych wielu kon­fe­ren­cji: Kra­jo­we Sym­po­zjum Kompa­ty­bilność Elek­tro­ma­gne­tycz­na w Elek­tro­tech­ni­ce i Elek­tro­ni­ce (EMC), Ogól­no­pol­skie Sym­po­zjum In­ży­nie­ria Wy­so­kich Na­pięć (IW), II Kon­gres In­tel­li­gent Bu­ild­ing Sys­tems, In­ter­na­tio­nal Con­fe­ren­ce on Elec­tro­ma­gne­tic Di­stur­ban­ces (EMD), In­ter­na­tio­nal Car­pa­thian Con­fe­ren­ce on EMC (ICC), a także człon­kiem Ko­mi­te­tu Or­ga­ni­za­cyj­ne­go kon­fe­ren­cji 26th In­ter­na­tio­nal Con­fe­ren­ce on Light­ing Pro­tec­tion (ICLP).

Dla wielu z nas Pan Pro­fe­sor dał się po­znać jako wspa­nia­ły or­ga­ni­za­tor, współ­or­ga­ni­za­tor i uczest­nik mię­dzy­na­ro­do­wej konferen­cji pod nazwą In­ter­na­tio­nal Con­fe­ren­ce on Elec­tro­ma­gne­tic Di­stur­ban­ces (EMD), pro­wa­dzo­nej rok­rocz­nie od 2001 do 2012 roku we współ­pra­cy z Po­li­tech­ni­ka­mi w Kow­nie i Wil­nie. Funk­cja ta czę­sto wy­ma­ga­ła od Pro­fe­so­ra wy­stą­pień w świe­tle re­flek­to­rów, czego sta­rał się uni­kać. Za­wsze jed­nak sta­wał na wy­so­ko­ści za­da­nia, za­skar­bia­jąc sobie sym­pa­tię uczest­ni­ków kon­fe­ren­cji, a do­wo­dy tego mie­li­śmy oka­zję ob­ser­wo­wać pod­czas wy­cie­czek i ko­la­cji in­te­gra­cyj­nych.

Dzię­ki pro­wa­dzo­nym przez sie­bie pra­com, Pro­fe­sor An­drzej Wi­told Sowa wniósł nie­zwy­kle istot­ny wkład w roz­wój no­wo­cze­snej ochro­ny od­gro­mo­wej, w szcze­gól­no­ści ochro­ny róż­no­rod­nych urzą­dzeń i sys­te­mów elek­trycz­nych i elek­tro­nicz­nych. Za swoją dzia­łal­ność był uho­no­ro­wa­ny m. in. Srebr­nym Krzy­żem Za­słu­gi (1994) oraz Srebr­ną Od­zna­ką Ho­no­ro­wą SEP (2002).

Wszy­scy mo­gli­by­śmy przy­wo­łać z pa­mię­ci wiele fak­tów i sy­tu­acji świad­czą­cych o tym, jak wspa­nia­łym był na­ukow­cem, wy­kła­dow­cą, or­ga­ni­za­to­rem, a przede wszyst­kim czło­wie­kiem, i jak wiele po­zy­tyw­nych i bu­du­ją­cych do­świad­czeń wniósł w nasze życie. Bę­dzie nam Go bra­ko­wa­ło.

dr inż. Renata Markowska